platoniczna milosc
pieprzyc Platona
pieprzyc kazda milosc bez 100 % zaangazowania
wraz z przyjściem wiosny ułożyłam sobie w głowie
że decyzja o rozstaniu, to moja najlepsza decyzja
na przestrzeni ostanich 5 lat.
Kiepski wynik.
Nie zawsze bylam taka sucz..
Kiedys kochałam..
I nie byl to mój mąż, o którym dziś mogę powiedzieć już "były"..
Małżeństwo jak terapia odwykowa od NIEGO
od tamtego NIEGO
a dziś idiotka, wpisałam w google "NIEGO" imię i nazwisko
2 informacje, a właściwe dwa artykuły
Upłynęło już wiele wody w tej rzece, więc skąd ten pieprzony skurcz serca..
Pewnie jest szcżśliwy, pewnie ułożył sobie zycie
Jest daleko. Nie mamy z sobą żadnego kontaktu
Dziś tak idiotycznie tęsknie do NIEGO..
Przeprowadziłam rewolucję w moim życiu
Wyrzuciłam pół garderoby rzeczy "na - niby-kiedyś" co akazało się cudowanym pretekstem by zapełnić ponownie puste miejsce w garderobie (działa terapeutycznie)
Acha, i odeszłam od T, definitywny koniec, chociaż jeszcze nie opieczętowany urzędowo.
Wyprowadziłam się, od dwóch tygodni mieszkam w hotelu. Nie lubię pomieszkiwania po rodzinie, i znajomych, to taki czas gdy najbardziej odpowiada mi chwila izolacji, samotności, ale nie jest to osamotnienie, to raczej , nazwałabym jakaś hybryda wolności.
mini sukienka
ciepłe rajstopy
długie rękawiczki
i kopertowa torebka w kolorze złotym
Sucz się lansuje ostatnio Proszę Państwa
na imprezach z koktailami w dłoni.
Chdzę sama, bez męża. Już od dawna nie potrafimy dobrze bawić się razem..
Zagadką jest to co nas trzyma jeszcze przy sobie.
Przyzwyczajenie?- to byłaby celna odpowiedź..
Trzy lata temu poznałam ..
nadam mu pseudo- "X". na potrzeby miejsca.
Między nami dość długo było
dosć niewinnie
Muśnięcia, dotyk, jakieś pocałunki.
Po pół roku doszło do czegoś więcej.
Spędziliśmy z sobą parę przyjemnych nocy
w hotelowym pokoju..
Po pół roku X dostał awans
Wyjechał do Londynu.
Noc przed Jego wyjazdem posłał ese-mes-a
Z niezwykłym życzeniem.
Tak też tuż przed północą, tamtego dnia
przemierzałam hotelowy hol
w płaszczu, pod którego osłoną przemycałam
skórzany bacik, łańcuszki,
i zapinki na sutki.
Noc była wyśmienita, i INNA
bo przyznam, że mimo iż lubię "odrobinę"(a moze więcej?) brutalności w seksie,to tej nocy pierwszy raz zadawałam taki ból- bólowi. Z wzajemnością..
X przyleciał z Londynu
Dziś wieczorem spotykamy się
Pierwszy raz po trzech latach
Nic nie planujemy, kawa, rozmowa. Tyle..
Kusi mnie jednak by przed wyjściem
włożyć do torebki "nasz" skorzany bacik..
Bo któż może wiedzieć jak
wpłynie dziś na Nas kofeina ;0)
Now znajomy
Szymon mu na imie
Exhibicjonizm? - Nie, nie znajdzie mnie tutaj..
Z wieści przekazywanych z ust do ust wiem o Nim coś niecoś
A mianowicie
Szymon gustuje w dość nietypowym
choć "nietypowość" to słowo względne
Wracając do sprawy
Gustuję w sexie 2+1 2+2
Duety go nudzą
Ma znajomego "Kr".
Kusi mnie nowe
Bo mimo wielu szalonych pomysłów
Grzeszków mniejszych i większych
Zadawalałam się dotychczas
Duetami..
Jesień idzie, a wraz z nią długie dżdżyste wieczory..